Rower – przegląd miesiąca: 01.2018

Rower – przegląd miesiąca: 01.2018
Przyzwyczaiłem się już do systematycznej jazdy rowerem. Nawet w Nowy Rok o świcie wypuściłem się na przejażdżkę i jak to mówią: \"Jaki Nowy Rok, taki cały rok\" mam nadzieję, że tak będzie dalej . W tym miesiącu pokonałem 441 km w mrozie, deszczu a czasami w promieniach wschodzącego słońca. Nawet załapałem się na śladowe ilości ...

Blask

Blask
Światło zwykle postrzegane jest wyjątkowo pozytywnie. Rozprasza ono mrok i pomaga nam znaleźć drogę w ciemności. Zbyt intensywne zaś może ranić nasze oczy, ukrywając rzeczy, które powinniśmy dostrzec…

Mój rowerowy rok ubiegły… (2017)

Mój rowerowy rok ubiegły… (2017)
Postanowiłem podsumować mój rowerowy rok 2017. W sumie, to ostatnie 4 miesiące, bo systematycznie zacząłem jeździć pod koniec sierpnia. Nie pamiętam nawet jak to się stało, że wsiadłem wtedy na rower, ale od razu jakoś się wkręciłem. Na dodatek zacząłem to robić systematycznie. Rano, przed śniadaniem, przed pracą – na dzień dobry. Nigdy bym nie ...

Październikowe Miedwie

12. października 2017 Inspiration, Photo, Podróże 0
Październikowe Miedwie
Są takie pory roku, że trzeba łapać każdy promyk słońca. Mimo wiatru, krążących złowieszczo i straszących deszczem chmur, żal byłoby odpuścić taki zachód słońca. Wypad nad jezioro Miedwie w niedzielne popołudnie okazał się całkiem udany. Byliśmy zmarznięci, ale i zadowoleni, bo serce zostało rozgrzane spektaklem natury.

Lato wiosną

01. kwietnia 2017 Inspiration, Photo 2
Lato wiosną
Pogoda sprawiła nam dzisiaj primaaprilisowego psikusa. Można było się rzeczywiście nabrać, że to już lato. Temperatura iście letnia, słońce i błękit nieba, ludzie „porozbierani”, a co niektórzy nawet zaczęli już się opalać. Lato na całego, a to dopiero 1. kwietnia. Do letniego wizerunku nie pasowały tylko krokusy i dopiero nieśmiało pękające pączki na drzewach… Czyli ...

Mglisty poranek

Mglisty poranek
Poranek to bardzo ważna część doby. To, jak go zaczniemy, ma decydujący wpływ na resztę dnia. A że dni są już coraz dłuższe i łatwiej się wstaje rano, mamy więcej czasu na dobre jego wykorzystanie. I korzystając ze sposobności, w drodze po pieczywo wyskoczyłem za miasto. Wróciłem przewietrzony, z zakupami i zdjęciami, a śniadanie po porannej ...

Zimy atak ;)

Zimy atak ;)
No i przyszła. Pani Zima. Spóźniła się na Święta, spóźniła się na Nowy Rok… Ale na Trzech Króli zdążyła. Zaorała Polskę i resztę Europy. A u nas spoko. W sam raz i pięknie. Weszła sobie po cichutku do ogrodu…     I po swojemu go urządziła. Nawet mi to odpowiada… 🙂   Przysypała choinki…   ...

Prawie ostatni zachód w tym roku

Prawie ostatni zachód w tym roku
28. dzień grudnia dobiega końca. I tak, jak słońce, cały rok zbliża się ku swojemu zachodowi 😉  Po szalonej Barbarze, bo tak nazwano ostatni orkan, niebo się przetarło. Pozazdrościło choinkom kolorów i troszkę też się zarumieniło. Szkoda by było nie użyć aparatu… Szybko więc wyskoczyliśmy z Olą na okoliczne ścieżki by złapać resztkę światła…