Z braku farbek…

Z braku farbek…

Wielkanoc. Nieodzowny element (w kategorii tych przyziemnych 😉 )przygotowań do Świąt, to dekorowanie pisanek. W tym roku farbki („na pewno” kupione) gdzieś się zapodziały. Trzeba było sobie jakoś poradzić. Rodzina uruchomiła kreatywność.. i wyszło, myślę, nieźle.


2 thoughts on “Z braku farbek…”

  • 1

    Świetnie wyglądają w takiej minimalistycznej wersji 🙂

    • 2
      windcrackerPL on 9 maja 2017 Odpowiedz

      Dziękuję. Czasem życie przynosi ciekawe rozwiązania. Tak jak w tym przypadku. Wszystko jest po coś. Pozorne „problemy” są tylko furtką do czegoś innego, nowego. Furtką do nowych rozwiązań.

Dodaj komentarz

Or

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *